Spinel może mieć wiele różnych barw, lecz najbardziej popularny jest spinel czerwony. Kamień ten należy do układu regularnego i jest tlenkiem magnezu i glinu, a czerwona barwa pochodzi od domieszek chromu i żelaza. Przez wiele lat uważano czerwony spinel za rubin i zwano rubinem balasem, natomiast starożytni uważali go za rubin żeński. Większość „rubinów” zagrabionych i przywiezionych do Europy przez wracających do domu uczestników średniowiecznych wypraw krzyżowych doświadczony gemmolog z łatwością zaliczy do spineli.
Dzieła Marca Polo ukazują, jak bardzo ceniono na Wschodzie rubin balas. Tak o nim piszę w swoim Opisaniu świata: „W kraju tym [Balaszam lub Badaszan ( dzisiejszy Badachszan, przyp. Tłum.)] rodzą się drogie kamienie, balasze [...] bardzo piękne i wielkiej wartości. Rodzą się w skałach gór. [...] w poszukiwaniu za nimi żłobią w górach groty, zapuszczają się bardzo głęboko, jak czynią ci, co poszukują srebra. A to zwłaszcza na górze zwanej Syginam ( dzisiejsza kraina Szugnan, przyp. tłum. ). [...] Król tam każe je kopać dla siebie [...] posyła je w darze innym królom. [...] Postępuje tak król, aby [...] zachowały cenę i wartość, jaką maja. Zaś gdyby rozwozili po świecie, wydobywano by je w tak wielkiej ilości, że straciłyby wartość i spadłyby w cenie”.
Rubin czarnego księcia
W czternastym wieku w Hiszpanii król Kastylii wygrał bitwę z Abu Saidem, mauretańskim władcą Grenady. Abu Said udał się do Kastylii, by negocjować warunki i błagać o litość.
Miał przy sobie mnóstwo klejnotów, a wśród nich cztery olbrzymie rubiny balasy, które starannie ukrywał przed niepowołanym okiem. Piotr powitał Abu Saida uprzejmie i zaprosił na ucztę. Przeważyła jednak chciwość. Piotr – z uwagi na swoje bezlitosne rządy zwanym Okrutnym – wydał rozkaz, by wszyscy słudzy mauretańskiego władcy zostali podczas uczty zamordowani. Sam Piotr zasztyletował Abu Saida, który był jego gościem, i zrabował drogocenne rubiny balasy.
Kilka lat później Henryk II Wspaniały ( przyrodni brat Piotra ) wzniecił powstanie i zaatakował Kastylię, zmuszając Piotra do ucieczki. Ten jednak zawarł porozumienie z księciem Walii Edwardem, zwanym Czarnym Księciem, którego poprosił o pomoc. W 1367 r. połączonymi siłami pokonali oni Henryka. Dziękując za nieocenioną pomoc, Piotr obdarował Czarnego Księcia największym z czterech rubinów balasów skradzionych władcy Grenady.
Koronne klejnoty Anglii
Wielki rubin ofiarowany Czarnemu Księciu zajmuje poczesne miejsce w zbiorach skarbca koronnych klejnotów brytyjskich. Ów połyskliwym, czerwony kamień zdobił hełm Henryka V podczas bitwy pod Agincourt w 1415 r., a w bitwie pod Bosworth – hełm Ryszarda III.
W czasie purytańskiej dyktatury Cromwella angielskie klejnoty koronne zostały zniszczone. Złoto, z którego zrobiona była korona, przetopiono na monety i inne przedmioty, natomiast kamienie sprzedawano każdemu kto chciał je nabyć. Los jednak zrządził, że jubiler, który kupił wielki rubin Czarnego Księcia, krótko po restauracji angielskiej monarchii w 1660 r. odsprzedał go Karolowi II.
Brytyjska korona cesarska
Wielki rubin balas został umieszczony w brytyjskiej koronie cesarskiej. Waży on ok. 150 karatów, ma ok. 5 cm długości i kształt nieco zdeformowanego ośmiościanu. Przez kamień, od wierzchołka do podstawy, przewiercono otwór. Ponad to po dwóch stronach kamienia także widnieją małe otwory, prostopadłe do pionowego. Wykonano je zapewne po to, by przytwierdzić spinel do hełmu. Jakiś czas później w jednym z mniejszych otworów wstawiono mały prawdziwy rubin.
Ochrona przed nieszczęściem
Tradycja głosi, że rubin balas sprowadza na swojego właściciela także same błogosławieństwa, jak prawdziwy rubin. Chroni przed katastrofą – zarówno w dziedzinie zdrowia jak i finansów – a ponadto poszerza możliwości umysłu, pozwala na opanowanie myśli i zwiększa wyobraźnię. Z tej to przyczyny noszenie czerwonych spineli zaleca się lekarzom, pielęgniarkom i wszystkim pracownikom medycznym.
| « poprzednia | następna » |
|---|




