Rubin jest odmianą korundu, minerału zbudowanego z tlenku glinu. Krystalizuje w układzie trygonalnym, a w przekroju prostopadłym do wydłużenia jego kryształy mają kształt sześcioboczny. Czysty korund jest bezbarwny; czerwona barwa rubinu pochodzi od domieszek chromu, który odpowiada też za luminescencję tego kamienia w promieniowaniu nadfioletowym. Niekiedy w siatce kryształu znajduję się odrobina żelaza, nadając rubinowi lekko brązowawy odcień i tłumiąc nieco luminescencje.
Ważny jest rodzaj widocznych wrostków – igiełkowaty rutyl, kryształy cyrkonu, wypełnione płynem kawerny itp. - gdyż pozwalają one odróżnić kamienie prawdziwe od syntetycznych, wytworzonych przez człowieka.
Najwspanialsze rubiny wydobywa się w okręgu Mogok w Birmie, ich barwę porównuje się do czerwienie krwi gołębia. Rubiny tajlandzkie zawierają nieznaczne domieszki żelaza, nadając im niemal niedostrzegalny brązowawy odcień, kamienie z Cejlonu są natomiast bardziej różowe. Najbledsze różowe korundy zwane są różowymi szafirami.
Kamienie męskie i żeńskie
Starożytni autorzy dzielili rubiny, podobnie jak wiele innych kamieni szlachetnych, na męskie i żeńskie. Ową niezwykłą teorię, że drogie kamienie mogą mieć płeć, pierwszy wysunął starożytny grecki filozof i przyrodnik Teofrast z Eresos. Po czym rozprzestrzeniła się ona i została na wieleset lat zaakceptowana w Grecji, Europie i na przeważającym obszarze Afryki Północnej.
Rzymski myśliciel Pliniusz także objaśnił tę teorie. Tak o tym pisał: „Nadto, w każdem rodzaju tych kamieni samczemi [ nazywają ] iskrzące się bardziej, samiczemi zaś bledniej błyszczące”. Z jego dalszych rozważań wynika, że wtedy, tak samo jak dzisiaj, fałszerze nie próżnowali: „Powiadają, że [...] karbunkuły tępszego blasku w occie trzymają na wiele dni, te [zaś] nabierają blasku, który tyleż miesięcy trwa. Naśladują je, aż do nierozeznania, ze szkła”.
Kamień ognisty
Pliniusz nie dzielił czerwonych kamieni według rodzajów. Rubiny, czerwone granaty i czerwone spinele objął wspólną nazwą carbunculus, choć jego uwaga, że kamienie te są odporne na działanie ognia, wydaję się słuszna tylko w odniesieniu do rubinów. Epifaniusz, biskup Sewilli, którego pisma stanowiły podstawę ówczesnych studiów medycznych, także podjął temat ciepła i ognia. Twierdził on, że rubiny wytwarzają tak wielkie gorąco, że wrzucone do wody doprowadzają do wrzenia, i dodawał: „Niegasnącego ognia płonącego w rubinie nie da się przesłonić; będzie przeświecał przez ubranie i każdą tkaninę, w jaką się go owinie”.
W epoce elżbietańskiej kamień ten robił równie silne wrażenie. Sir Jerome Horsey, zaufany poseł angielskiej królowej Elżbiety I, zostął pewnego razu wysłany z dyplomatyczną wizytą do Iwana Groźnego, cara Rosji. Zanotował przy tej okazji wypowiedź cara na temat zalet rubinu: „Och! Jachont [rubin] jest najlepszy ze wszystkiego na serce, mózg, siłę i pamięć. Ponadto czyści złą i zgęstniałą krew”.
Dojrzewanie rubinów
Gdybyśmy porozmawiali z handlarzami klejnotów z Bangkoku i udało nam się zdobyć ich sympatie, mogliby opowiedzieć o tym, jak przez wieleset lat dojrzewa w ziemi kolor rubinu. Dobry utarg skłoniłby ich może do opowiedzenia starej legendy o straszliwej birmańskiej smoczycy imieniem Naga, która złożyła trzy magiczne jaja. Z pierwszego wykluł się Pyusawti, król Birmy, z drugiego wielki cesarz chiński, a z trzeciego wszystkie rubiny, jakie dotąd znaleziono w Birmie, i wszystkie te, które czekają jeszcze na odkrycie.
Moc uzdrawiania
W wiekach od XIV do XVII medycy mocno wierzyli, że noszenie rubinów pozwala zachować zdrowie fizyczne i psychiczne. W XIV wieki Sir John Mandeville pisał, że każdy posiadacz rubinu ma zapewnione dobre współżycie ze wszystkimi ludźmi i może spać spokojnie, wiedząc, że nikt nie odbierze mu pozycji ani ziemi. Wystarczy, że dotknie tym rubinem czterech rogów swojej posiadłości, a jego dom, winnica i sad będą zabezpieczone od pioruna, burzy i nieurodzaju. Moc rubinu można było zwiększyć, oprawiając go w złoto i nosząc po lewej stronie ciała – czy to w pierścieniu, bransolecie, czy w zapince.
Camillus Leonardus, nadworny medyk Cesarego Borgii, pisał o zdolności rubinu do odsuwania złych myśli, kontrolowania pragnień miłośnych, rozpraszania śmiercionośnych oparów i łagodzenie sporów. Natomiast w niezawodnej Compleat Chymical Dispensatory ( Doskonała farmakopea chymiczna – kiedyś dziedzinę tę określano słowem chymina ) doktora Schroedera z 1669 r, czytamy: „Jakość rubinów można wypróbować ustami i językiem; najlepsze są te najzimniejsze i najtwardsze. Rosną one w skale koloru różowego i najpierw są białe, a dopiero potem, w miarę dojrzewania, stają się czerwone. Co do ich zalet, to przeciwdziałają truciźnie i smutkowi, powściągają żądze, odpędzają koszmarne sny, czyszczą umysł, chronią ciało, a gdy zbliża się nieszczęście, sygnalizują to ściemnianiem barwy”.
Panaceum
Przez wieki uważano, że rubiny odpędzają smutki i nocne zmory, a kto je nosi, chroniony jest od plag – w niektórych częściach świata ludzie wierzą w to do dzisiaj. Rubin, jak wszystkie czerwone kamienie, stosowano powszechnie do tamowania krwotoków i leczenia stanów zapalnych. Na Bliskim Wschodzie lekarze często przepisywali preparaty z drobno mielonych rubinów zmieszanych z sokiem owocowym jako środek uśmierzający lęk i sprowadzający radość. Wodę, w której moczyły się te kamienie, uważano natomiast za lek na niedomogę oczu i wątroby. Rubin zwiastuje także grożące niebezpieczeństwo, przybierając ciemniejszą barwę, i dopiero wtedy odzyskuje swój pierwotny kolor, gdy niebezpieczeństwo przeminie.
Przez wieki wojownicy krajów azjatyckich i malezyjskich nabrali pewności, że posiadanie rubinu o pięknej barwie czyni mężczyznę nietykalnym dla wszelkiej broni ze stali – miecza, sztyletu i, w ostatnich czasach, karabinu. Ludzie z pewnych rejonów Birmy powiadają, że aby osiągnąć tę nietykalność, kamień należy umieścić pod skórą, tak jak tabaszir („opal trzcinowy”) z dzieła Marca Pola.
Wiara, Nadzieja i Przeznaczenie
Na całym Wschodzie wielką czcią otaczane są tzw, rubiny gwiaździste – z wrostkami w postaci gwiazd. Uważa się, że gwiazda taka powstaje za sprawą trzech dobrotliwych duchów uwięzionych w kamieniu za jakieś małe wykroczenia, a ich imiona to: Wiara, Nadzieja i Przeznaczenie. Te same duchy mieszkają też w gwiaździstych szafirach. Ci, którym udało się zdobyć autentyczny kamień gwiaździsty, mogą być pewni, że ich los odmieni się na lepsze.
Piramida z czaszek
Słynny rubin ( choć dziś coraz więcej osób skłania się ku opinii, że jest to także spinel ) Timura znaleziono w Indiach. Był on własnością sułtanów Delhi i tylko przy wyjątkowych okazjach wyjmowano go ze skarbca i wystawiano na pokaz. Kiedy Timur ( zwany też Tamerlanem ) z Samarkandy najechał Indie i zdobył Delhi, zwycięstwo swoje uczynił, wznosząc straszliwą piramidę z czaszek pokonanych.
Ów wielki rubin przeszedł z rąk Timura do skarbca Wielkiego Mogoła Dżahangira, a następnie posiadł go władca Indii Szahdżahan – ten sam, który wybudował wspaniałe mauzoleum Tadź Mahal w Agrze. Wreszcie, wraz Koh-i-Noorem, Akbar Szahem i innymi diamentami Wielkich Mogołów, znalazł się w łupach perskiego zdobywcy, Nadira Szaha – w 1747 r. władca ten zginął zamordowany.
Szach Afganistanu uwolnił z więzienia dziedziców Nadira i za tę przysługę został nagrodzony słynnym rubinem. Po stłumieniu w Pendżabie powstania sikhów (1849), kamień ten stał się częścią zapłaty z tytułu reparacji na rzecz Kompanii Wschodnioindyjskiej, która ostatecznie podarowała go królowej Wiktorii. Obecnie rubin ten zdobi naszyjnik z kolekcji regaliów brytyjskich, noszony przez Elżbietę II podczas oficjalnych uroczystości.
Korund - Al2O3
Rubin i szafir to kamienie jubilerskie będące odmianami korundu. Zwykle jest on biały, szary lub brązowy. Szlachetne odmiany korundu są zabarwione: rubin na czerwono, padparadża – na pomarańczowo-różowo, szafir bywa bezbarwny, niebieski, zielony, żółty, pomarańczowy, fioletowy lub różowy. Kryształy są szorstkie i nierówne, o pokroju tabliczkowym, słupkowym w kształcie baryłki lub o pokroju podwójnej piramidy, zwykle w przekroju są one sześciokątne. Korund buduje też skupienia zbite lub ziarniste. Po zmieszaniu z magnetytem staje się surowcem ściernym o nazwie szmergiel. Krystalizuje w syenitach powstających w warunkach metamorfizmu wysokiego stopnia. Koncentruje się też w złożach rozsypiskowych ( okruchowych ).
Klasa: tlenki
Układ krystalograficzny: trygonalny
Łupliwość: brak, oddzielność
Przełam: muszlowy lub nierówny
Połysk: szklisty do diamentowego, czasem perłowy
Rysa: biała
Twardość: 9
Gęstość: 4,00 – 4,10
Cechy rozpoznawcze: twardość, kształt kryształów
| « poprzednia | następna » |
|---|




