Analiza tych kamieni wykazuje, że stanowią one mieszaninę kilku minerałów – lazurytu, sodalitu, haüynu, kalcytu i pirytu. Przyciągające wzrok złociste iskierki to właśnie drobniutkie kryształy pirytu. Lapis-lazuli jest skałą metamorficzną, myloną często z azurytem – zabarwionym niebiesko zasadowym węglanem miedzi. Przypomina ją też drobnoziarnisty, szarawo-brunatny jaspis, tzw. nunkirchner, znajdowany w złożach w pobliżu Idar-Oberstein. Jaspis ten barwi się sztucznie na niebieski kolor lazurytu, stąd jego handlowa nazwa „lazuryt niemiecki”. Natomiast „lazuryt szwajcarski” to spękany kwarc, zabarwiony na intensywny niebieski kolor.
Drogocenna barwa
Lapis-lazuli nie ma jednolitego składu chemicznego, lecz jest mieszaniną kilku minerałów, czyli skałą. Jego wartość stanowi przepiękna barwa, dzięki której od najdawniejszych czasów ludzie używają go jako materiału dekoracyjnego. Ma on też długą historie jako surowiec do wyrobu naturalnej niebieskiej farby, zwanej ultramaryną. Najlepszej jakości lapis-lazuli do dziś wydobywa się w Badachszanie ( Afganistan ), w tym samym miejscu, które w 1271 r. odwiedził Marco Polo. Od dawna wydobywa się go też nad Bajkalem. Nieco jaśniejsza odmiana lapis-lazuli pochodzi z Chile i USA.
W dawnych tekstach czytamy, że kamień ten starożytnej Grecji nazywano szafirem – jak podaje Teofrast, ów sapheiros ( niebieski kamień ) jest „usiany złotym pyłem” - i obecnie wszystkie wzmianki o szafirach w tekstach starożytnych odnosi się do lapis-lazuli.
Średniowieczni trubadurzy śpiewali pieśni o królu-kapłanie imieniem Jan, który kładł się na spoczynek w łożu wykonanym z jednego bloku „szafiru”, które miało „sprowadzać dobry sen i odpędzać pożądliwe myśli'. Uważano, że niebieskie kamienie przyciągają duchy światła i mądrości, gdyż przypominają błękit nieba – dlatego lapis był symbolem czci i czystości.
Właściwości uzdrawiające
Starożytny Egipt znał cudowne właściwości lapisu. Papirus Ebersa, datowany na ok. 1600 lat p.n.e., zawiera przepis na lek stosowany przy leczeniu zaćmy – w jego skład wchodzi lapis-lazuli, mleko i szlam z Nilu ( zwany też „krokodylą ziemią” ). Starożytni Egipcjanie, Sumerowie i Babilończycy przypisywali też lapis-lazuli zdolność leczenia nerwobóli i bólów głowy. Egipcjanie czcili ów kamień za jego znaczenie mistyczne i zużywali go w tak wielkich ilościach na rzeźby sakralne, że stanowił znaczącą pozycję w spisie trybutu płaconego Egiptowi przez inne państwa. Szlifierzom przykazano nawet, by w razie braku lapis-lazuli wykorzystywali niebieską ceramikę.
Uzdrawianie z melancholii
Kamień ten wywierał też wielkie wrażenie na lekarzach późniejszych stuleci. William Rowland, tłumacz Compleat Chemical Dispensatory z 1669r., pisał o lapis-lazuli:
„Głównie leczy melancholię, zimnicę, apopleksje, epilepsje, choroby śledziony i wiele form demencji. Dzieci noszą go na szui jako amulet odpędzający lęki; wzmacnia wzrok, zapobiega omdleniom i poronieniom, lecz podczas porodu trzeba go usunąć, żeby nie zatrzymał dziecka”.
Sproszkowane lapis-lazuli mieszano też z sokiem pewnych jagód i zagęszczano cukrem. Powstawał w ten sposób specyfik o nazwie alkermes, uważany za remedium na rozmaite choroby.
W innych opowieściach czytamy, że podarunki z lapis-lazuli wzmacniają wierność w przyjaźń, a sen o lapis-lazuli zapowiada sukces w sprawach sercowych. Kamień ten znajduję się pod wpływem Wenus; reprezentuje czwartą godzinę nocy.
| « poprzednia | następna » |
|---|




