Ametystem nazywa się każdą zabarwioną purpurowo lub fioletowo odmianę kwarcu, czyli dwutlenku krzemu. Minerał ten należy do układu trygonalnego. Jak z wieloma innymi kamieniami, tak i z tym wiąże się rozmaite praktyki religijne. Jednym z pierwszym doniesień o wykorzystaniu ametystu do celów religijnych jest fragment z Biblii mówiący o umieszczaniu ametystu w pektorale arcykapłana odprawiającego obrzędy w świątyni w Jerozolimie ( Wy. 28,19 ), a także drugi, w którym czytamy, że z ametystu zbudowano dwunastą warstwę fundamentów Nowego Jeruzalem ( Apok. 21,20 ).
Chrześcijańscy biskupi, których wybrano na rzymskich senatorów, jako kolor swoich szat przyjęli fiolet – od dawna symbolizujący wysoka pozycje w hierarchii społecznej. Dzięki temu, z biegiem lat także ametyst stał się reprezentującym tych dostojników Kościoła „znakiem Niebieskiej Krainy”.
Egipcjanie równie dobrze znali ten kamień i, zgodnie z instrukcją zawartą w Księgach umarłych, umieszczali go na ciele zmarłego. Wiele okazów ametystów w kształcie serc znaleziono w grobach faraonów, którzy uważali serce za siedzibę życia, lecz zapewne w sobie tylko znany sposób wykorzystywali też szczególne, paranormalne „wibracje” ametystu.
Jak powiada w swoim Sylva Sylvarum filozof i pisarz Francis Bacon ( 1561-1626 ): „Istnieje wiele rzeczy oddziałujących na ducha człowieka przez ukrytą sympatie lub antypatie. Ten cenny kamień ma cechy, których nabył w starożytności, i powiadają, że wywołuje rozmaite skutki”.
Nie zaskakuje więc fakt, że ludzie od dawna wierzyli, iż kamień ten może wpływać na ich skłonności. Zwłaszcza kiedy przepuści się przez i skupi światło jego opiekuńczej planety. Dawne księgi mówią, że wydobywające się z ametystu fioletowe światło ma uspokajający wpływ na nerwy, dzięki czemu spowalnia gwałtowne ruchy tego, kto go nosi.
Przeciw pijaństwu
Nazwa tego minerału wywodzi się z greckiego słowa amethystos będąca antonimem słowa „pijany”. Przez wieki rzymscy i greccy magowie, czyli mędrcy, twierdzili bowiem, że kamień ten ma rzadką właściwość zapobiegająca opilstwu – której właśnie zawdzięczają swoją nazwę.
W starożytności, pijący wino z ametystowych pucharów byli przekonani, że to znakomity sposób, by bezkarnie cieszyć się trunkiem; wierzono, że ametyst neutralizuje zawarty w winie alkohol, czyniąc ten napój niegroźnym w skutkach. Niektórzy biesiadnicy nieświadomej tej własności ametystu, nie odczuwając wyraźnie działania wina, podejrzewali swoich gospodarzy o mieszanie go z nadmierną ilością wody. Według nich fioletoworóżowy kolor ametystowego pucharu maskował barwę rozcieńczonego wina, które w takim naczyniu wyglądało jak nie sfałszowane.
Ochrona przed trucizną
Pliniusz gani mędrca zalecającego ludziom grawerowanie na ametystach nazw Słońca lub Księżyca i noszenie takiego kamienia na szyi „na włosie Kynocefala [pawiana], albo w pierzu jaskółczem” jako ochronę od uroków. Wedle słów krytykowanego maga, ametyst miał pomagać ludziom stanąć przed królem w swojej sprawie, a także chronił przed gradem i szarańczą. „Sądzę, że to pisali z pogardą i pośmiewiskiem rodzaju ludzkiego” - komentuje zgryźliwie Pliniusz. Jednak ów wydrwiony przez niego nakaz długo jeszcze pokutował wśród ludzi.
Oto, co Camillius Leonardus psiał o ametystach: „Cechą ich jest osłabienie stanu upicia, gdyż przymocowany do pępka przeciwdziała oparom wina i zmniejszą stan upojenia; przeganiają złe myśli i sprowadzają jasność umysłu; że człowiek staje się czujny w interesach; bezdzietni, pijąc z nich napój, stają się płodni; przeciwdziałają truciźnie; chronią żołnierzy i przynoszą im zwycięstwo nad nieprzyjacioły; ułatwia chwytanie dzikiego zwierza i ptactwa”.
Bachus i DianaFrancuski poeta z XVIII wieku opowiada historie, jaką pewnego razu przydarza się Bachusowi, greckiemu bogu wina. Od jakiegoś czasu Bachus czuł, że śmiertelnicy nie szanują go należycie, i przyrzekł sobie, iż da im nauczkę. Rozkazał więc swoim lwom rozprawić się z pierwszym śmiertelnikiem, jaki stanie na jego drodze. Traf chciał, że była to młoda dziewczyna o imieniu Amethys, zdążająca do świątyni Diany. Lwy zabrały się wypełniania potwornego zadania. Rozpaczliwy krzyk przerażonej Amethys i odgłosy szamotaniny dotarły do uszu wrażliwej na cierpienie bogini Diany, której żal się zrobiło napadniętej dziewczyny. Szybko skróciła jej mękę, zmieniając ją w słup pięknego, przeźroczystego kryształu górskiego. Bachus jak powiada poemat, pożałował swojego zaślepienia i poczuł wyrzuty sumienia. Pragnąc naprawić zły czyn, pełen skruchy wylał na filar górskiego kryształu hojną ofiarę z wina. Wtedy kamień zabarwił się na piękny fiołkowy kolor, stając się ametystem.
Choroby dusz
Średniowieczni magowie uważali, że wszystkie choroby ciała biorą się choroby duszy. By im przeciwdziałać, zapisywali eliksiry zawierające ametyst, które piło się, odmawiając modlitwy do odpowiednich świętych. W późniejszych latach mędrcy rozszerzyli zastosowanie kamienia, zalecając go przy bólach głowy, zębów i podagrze. Jak wiele innych kamieni szlachetnych, ametyst miał też chronić od trucizny i zarazy. Zalecano go również przy nerwobólach i bezsenności.
Ametyst wycięty i oszlifowany w kształt serca, a następnie oprawiony w srebro lub złoto panna młoda ofiarowuje swojemu mężowi. Taki ametyst w kształcie serca podobno zapewnia nowo poślubionej parze szczególne błogosławieństwo, spokój i radość na resztę ich życia.
Trwałe piękno
Zbierając legendy o ametystach do książki The Book of Sacred Stones, brytyjska autorka Barbara Walker stwierdziła, że piękno fiołkowego kryształu zniewoliło niektórych na tyle, że nie noszą żadnych innych kamieni, tylko te. Jako przykład takiej pasji podaje przykład mieszkańców wyspy Sark na kanale La Manche, którzy sprzedawali znajdowane na wyspie ametysty jako „kamienie z Sarku”.
| « poprzednia | następna » |
|---|




